Gry z użyciem AI coraz częściej trafiają na Steama. Do 2028 roku mogą stanowić połowę premier
Lead: Udział nowych gier na Steamie, których twórcy deklarują wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji, rośnie z roku na rok. Według analizy Sulki Haro, szefa Mainframe Industries, przy utrzymaniu obecnego trendu takie produkcje mogą w latach 2027-2028 stanowić około połowy wszystkich premier na platformie Valve.
AI coraz częściej pojawia się w nowych grach na Steamie
Sulka Haro, główny projektant Habbo Hotel i obecny szef studia Mainframe Industries, przeanalizował 53 597 gier opublikowanych na Steamie między lipcem 2023 a lipcem 2026 roku. Jak podkreśla autor badania, zestaw obejmuje pełną listę wydań z tego okresu, a nie jedynie próbkę danych.
Z analizy wynika, że odsetek premier oznaczonych jako korzystające z generatywnej AI systematycznie rośnie. W 2024 roku wynosił 10,9 proc., w 2025 roku wzrósł do 19,9 proc., a w 2026 roku osiągnął 30,8 proc.
Najważniejsze dane z analizy
- 53 597 gier objęto badaniem za okres od lipca 2023 do lipca 2026 roku.
- 10,9 proc. nowych gier na Steamie miało oznaczenie AI w 2024 roku.
- 19,9 proc. wyniósł ten udział w 2025 roku.
- 30,8 proc. premier w 2026 roku zostało oznaczonych jako wykorzystujące AI.
- Przy utrzymaniu obecnej dynamiki próg 50 proc. może zostać osiągnięty w latach 2027-2028.
Haro zaznacza, że przewidywanie dalszego wzrostu jest jedynie ekstrapolacją, a nie pewną prognozą. Zwraca jednak uwagę, że w zależności od przyjętego przedziału czasowego od 60 do 90 proc. wzrostu liczby miesięcznych premier na Steamie pochodzi z gier oznaczonych jako wykorzystujące AI.
Niższa bariera wejścia i większa liczba premier
Według autora analizy sztuczna inteligencja może ułatwiać nie tylko stworzenie pojedynczej gry, lecz także przygotowywanie kilku projektów równolegle. Deweloperzy korzystający z takich narzędzi trzykrotnie częściej mają na koncie pięć lub więcej wydanych tytułów.
Haro wiąże ten trend z rozrostem długiego ogona produkcji niskobudżetowych i masowo publikowanych, które zwiększają liczbę ofert w sklepie. Jednocześnie dane pokazują, że zjawisko nie obejmuje całego rynku w równym stopniu. Około 80 proc. z blisko 37 tys. wydawców obecnych na Steamie nigdy nie opublikowało gry z oznaczeniem AI, a wśród tych, którzy to zrobili, 89 proc. wydało dokładnie jeden taki tytuł.
Więcej gier nie oznacza większych zarobków
Najważniejszy wniosek finansowy z badania jest ostrożny: gry oznaczone jako wykorzystujące AI zwykle generują niewielkie przychody. Haro zaznacza przy tym, że podobny problem dotyczy większości gier na Steamie, niezależnie od użytej technologii.
Sama możliwość szybszego tworzenia treści nie gwarantuje sukcesu komercyjnego. Według analizy do osiągnięcia znaczących wyników nadal potrzebne są wyraźna wizja projektu, jakość wykonania i zdolność przebicia się wśród tysięcy premier. Wiele produkcji oznaczonych jako korzystające z AI powstaje w małych zespołach, które już wcześniej miały trudności z dotarciem do odbiorców.
Oznaczenia AI pozostają przedmiotem sporu
Dyskusja wokół danych Haro wpisuje się w szerszą debatę o obowiązkowym informowaniu graczy o użyciu generatywnej AI. Valve wymaga ujawniania takich treści na Steamie, a w styczniu doprecyzowało zasady, wskazując, że etykiety dotyczą elementów, których doświadcza gracz, a nie narzędzi pomocniczych, takich jak asystenci kodowania.
Temat budzi kontrowersje w branży. Tim Sweeney porównywał oznaczenia AI do piętnującej etykiety, natomiast dane Game Oracle sugerują, że gry z takim oznaczeniem mogą sprzedawać się słabiej. Obecne statystyki wskazują więc na szybki wzrost liczby premier tworzonych z udziałem AI, ale nie potwierdzają, by sam ten fakt zwiększał szanse na sukces finansowy.