Hideo Kojima wystąpił w serialu „Vivant”. Cyfrowa charakteryzacja zmyliła widzów
Hideo Kojima zaliczył kolejny występ gościnny przed kamerą, tym razem w japońskim serialu „Vivant” stacji TBS. Uwagę fanów zwrócił jednak nie sam epizod, lecz fakt, że twórca gier został cyfrowo zmieniony tak mocno, iż część widzów nie była w stanie go rozpoznać.
Kojima w 11. odcinku „Vivant”
Legendarny autor serii Metal Gear Solid oraz Death Stranding pojawił się w 11. odcinku szpiegowskiej produkcji „Vivant”. Wcielił się w wysokiego rangą przedstawiciela tokijskiej policji.
O kulisach występu Kojima poinformował we wpisie opublikowanym w serwisie X. Jak przekazał, do roli przygotowano go bez charakterystycznych okularów, z włosami zaczesanymi do tyłu oraz w eleganckim garniturze. Mimo to twórcy serialu uznali, że jego wygląd nie do końca pasuje do odgrywanej postaci.
CGI zmieniło wygląd twórcy gier
Według Kojimy producenci ocenili, że prezentuje się zbyt młodo jak na funkcję, którą miał odgrywać w serialu. Zdecydowano więc o zastosowaniu efektów komputerowych. CGI wykorzystano do subtelnego postarzenia jego twarzy oraz usunięcia brody.
Twórca wyjaśnił również, że korekta zarostu wynikała z realiów przedstawianej funkcji. Producenci mieli uznać, że w japońskiej policji nie było przykładu osoby na tak wysokim stanowisku noszącej brodę.
Najważniejsze informacje
- Produkcja: japoński serial szpiegowski „Vivant” stacji TBS.
- Odcinek: 11.
- Rola Kojimy: wysoki rangą funkcjonariusz tokijskiej policji.
- Zmiany wizerunku: brak okularów, zaczesane włosy, garnitur oraz cyfrowe poprawki twarzy i zarostu.
Kolejny epizod poza światem gier
Występ w „Vivant” wpisuje się w znane zainteresowanie Kojimy kinem i telewizją. Japoński twórca wielokrotnie podkreślał wpływ filmu na swoje gry, a wcześniej pojawiał się już gościnnie m.in. w serialu „Too Old to Die Young” Nicolasa Windinga Refna.
Tym razem jego cameo okazało się wyjątkowo dyskretne. Cyfrowa metamorfoza sprawiła, że nawet osoby kojarzące Kojimę mogły przeoczyć jego obecność w odcinku.