Dla dzieci

Christopher Nolan tłumaczy współczesny ton „The Odyssey” i odpiera zarzuty o historyczną poprawność

Christopher Nolan przedstawił założenia stojące za ekranizacją „The Odyssey”. Reżyser podkreślił, że nie chciał budować świata starożytnego jako odległego, przesadnie podniosłego widowiska, lecz jako przestrzeń żywą, wiarygodną i zrozumiałą dla dzisiejszych widzów.

Nolan o uprzedzeniach wobec antyku

W rozmowie z Krishnanem Guru-Murthym dla Channel 4 Nolan odniósł się do sposobu, w jaki współczesna kultura często przedstawia starożytność. Według reżysera dawność bywa automatycznie utożsamiana z formalnością i patosem, choć nie zawsze wynika to z historycznych przesłanek.

Nolan zaznaczył, że w poemacie Homera odnalazł ton bardziej przyziemny, konkretny i przystępny, niż sugerowałyby późniejsze wyobrażenia o antyku. Dlatego podczas pracy z aktorami miał kłaść nacisk na świeżość oraz emocjonalną bezpośredniość świata przedstawionego.

Spór o kwestię Tom Hollanda

Jednym z elementów, które wywołały dyskusję w sieci, była kwestia wypowiadana przez Telemacha, granego przez Toma Hollanda. Bohater mówi do Antinousa, w którego wciela się Robert Pattinson, że jego ojciec wraca do domu. Część komentujących uznała taki współczesny zwrot za niepasujący do adaptacji antycznego eposu.

Holland odpowiedział na te uwagi, wskazując, że bardziej formalne słowo nie byłoby z definicji poprawniejsze, ponieważ postać w realiach opowieści mówiłaby po grecku. Nolan rozwinął ten argument, podkreślając, że film nie ma udawać sztucznie wyniosłego języka, lecz szukać znaczenia emocjonalnego, zrozumiałego dla widza.

Inspiracje archeologią zamiast romantycznych klisz

Reżyser zwrócił uwagę, że popularne wyobrażenia o starożytności często wynikają z późniejszej sztuki, zwłaszcza z malarstwa epoki romantyzmu. W takich przedstawieniach dominują uproszczone kostiumy, fragmenty tkanin przypominające prześcieradła oraz klasyczna architektura, która nie odpowiada realiom okresu mykeńskiego.

Według Nolana twórcy filmu analizowali dostępne dane archeologiczne, wiedzę o czasach Homera oraz najwcześniejsze przedstawienia związane z tą tradycją. Celem było stworzenie spójnego świata, który nie będzie muzealną rekonstrukcją, ale pozostanie zakorzeniony w dostępnych źródłach.

Najważniejsze założenia podejścia Nolana

  • Język: dialogi mają być współczesne w odbiorze i nastawione na emocje, a nie sztucznie podniosłe.
  • Świat przedstawiony: twórcy chcieli odejść od utrwalonych klisz wizualnych dotyczących antyku.
  • Źródła: inspiracją były archeologia, wiedza o epoce Homera oraz najstarsze zachowane przedstawienia.
  • Obsada: Nolan chciał powierzyć mityczne postacie rozpoznawalnym aktorom, aby przybliżyć historię współczesnej publiczności.

Obsada i wcześniejsze kontrowersje

W „The Odyssey” Matt Damon gra Odyseusza, Tom Holland Telemacha, Lupita Nyong’o Helenę Trojańską, Jon Bernthal króla Menelaosa ze Sparty, a Zendaya boginię Atenę. Nolan tłumaczył, że zależało mu na obsadzie, która nada mitycznym postaciom współczesną rozpoznawalność.

Reżyser odnosił się już wcześniej do zarzutów dotyczących wyglądu filmu. Po premierze zwiastuna część widzów komentowała zbroję Agamemnona, porównując ją do elementów kojarzonych z Batmanem. Nolan wskazywał w rozmowie z magazynem „Time”, że wiedza o końcu epoki brązu opiera się na fragmentarycznych danych archeologicznych, a czerniony brąz jest rozwiązaniem możliwym do uzasadnienia w świetle znanych znalezisk.

Podkreślał także, że projektantka kostiumów Ellen Mirojnick chciała za pomocą kosztownych materiałów zaznaczyć wyjątkową pozycję Agamemnona. Nolan porównał przy tym pracę nad starożytną przeszłością do spekulacji naukowej, którą stosował przy „Interstellar”: w obu przypadkach chodzi o wykorzystanie najlepszych dostępnych założeń do stworzenia przekonującego świata.

„The Odyssey” ma trafić do kin 17 lipca 2026 roku.

Dodaj komentarz