Twierdza 4 w pierwszych wrażeniach: powrót do rozwiązań z drugiej części i obawy o czytelność
Twierdza 4 została pokazana w wersji demonstracyjnej, która daje pierwsze spojrzenie na kierunek obrany przez Firefly Studios. Z dostępnych wrażeń wynika, że nowa odsłona serii mocno nawiązuje do rozwiązań znanych z Twierdzy 2, choć nie wszystkie elementy spotkały się z entuzjastycznym odbiorem.
Demo przed publicznym udostępnieniem
Wersja demonstracyjna gry ma trafić do szerszego grona odbiorców 23 czerwca. Już teraz wybrane redakcje mogły sprawdzić jej zawartość i ocenić, jak prezentuje się aktualny etap prac nad kolejną częścią kultowej serii strategii.
Według relacji CD-Action, Twierdza 4 sprawia wrażenie produkcji rozwijającej założenia drugiej odsłony. Dotyczy to zarówno konstrukcji rozgrywki, jak i części jednostek oraz systemów ekonomicznych.
Prequel serii i klasyczne tryby
Fabularnie Twierdza 4 ma pełnić rolę prequela. W grze powrócą znane postacie, w tym sir Długoręki, Szczur, Wąż oraz Skryba pojawiający się przy interfejsie.
Twórcy przewidują kilka trybów rozgrywki. Wśród zapowiedzianych elementów znalazły się:
- kampania klasyczna obejmująca 22 misje,
- kampania ekonomiczna, która ma zostać dodana później,
- tryb swobodnego budowania,
- potyczki,
- multiplayer,
- szlak potyczek, także w wariancie kooperacyjnym.
Mechanika bliska Twierdzy 2
W nowej odsłonie powraca system honoru. Punkty prestiżu będzie można zdobywać między innymi dzięki budowlom i organizowanym biesiadom, a następnie wykorzystywać do rekrutowania silniejszych oddziałów lub zwiększania rangi lorda. Wyższy poziom władcy ma odblokowywać lepsze konstrukcje.
W materiale zwrócono uwagę, że taki model rozgrywki może prowadzić do budowania rozległych, otoczonych murami osad, a nie wyłącznie zwartej warowni. Nowością są natomiast losowe wydarzenia wpływające każdego dnia na zadowolenie mieszkańców. Przykładami są burdy w karczmie albo odnalezienie relikwii przez księdza.
Jednostki i produkcja uzbrojenia
W demonstracji pojawiły się jednostki kojarzone z wcześniejszymi odsłonami, w tym chłopi z widłami, włócznicy czy opancerzeni knechci. Jedną z nowości są łucznicy wyposażeni w długie łuki. Gracze mają decydować, jaki typ broni wytwarzają rzemieślnicy, a część warsztatów oferuje kilka wariantów produkcji.
Dwie misje w wersji demonstracyjnej
Demo zawiera misję ekonomiczną oraz wojskową. Pierwsza pełni funkcję wprowadzenia do podstaw budowy i zarządzania, obejmując między innymi stawianie domów, chat drwali, farm, kuchni, koszar oraz rozpoczęcie produkcji broni i rekrutacji żołnierzy.
Druga misja koncentruje się na obronie zamku położonego w górach. Gracz musi równocześnie pilnować zapasów w spichlerzu, zadowolenia poddanych oraz zaplecza wydobywczo-zbrojeniowego. W scenariuszu przydatne okazują się elementy obronne, takie jak smoła, kamienie i wilcze doły.
Problemy z czytelnością i sterowaniem
Największe zastrzeżenia dotyczą obecnie kontroli nad armią oraz prezentacji starć. Według pierwszych wrażeń jednostki potrafią nachodzić na siebie, a walki nie zawsze tworzą czytelną linię frontu. Pojawiają się też trudności z ustawianiem oddziałów na murach i wieżach.
Uwagi obejmują również siatkę budowania oraz interfejs. Choć ten ostatni można w pewnym stopniu dostosować, na obecnym etapie sprawia wrażenie mocno przeładowanego. Gracze przechodzący demo będą mogli przekazać twórcom swoje opinie.
Oprawa budzi mieszane reakcje, muzyka zbiera pochwały
Warstwa wizualna nie przekonała autora pierwszych wrażeń, który ocenił, że Twierdza 4 nie wygląda jak graficzny przełom dla serii. Szczególne wątpliwości wzbudza odejście od estetyki izometrycznej, uznawanej przez wielu fanów za mocno związaną z klimatem cyklu.
Znacznie lepiej oceniono muzykę. Soundtrack ma łączyć mocny ambient z bardziej dynamicznymi kompozycjami, dobrze dopasowanymi do sytuacji na ekranie, w tym do scen oblężenia.
Twierdza 4 nie została jednak przekreślona. Wczesna wersja pokazuje zarówno potencjał powrotu do sprawdzonych mechanik, jak i obszary wymagające dopracowania przed premierą.