Sony przypomina zasady cyfrowych zakupów na PlayStation. Gracze szykują protest
Sony przypomniało użytkownikom PlayStation, że cyfrowe gry i inne produkty dostępne w ekosystemie firmy są udostępniane na podstawie licencji, a nie sprzedawane na własność. Wiadomość trafiła do graczy w szczególnie napiętym momencie, ponieważ część społeczności zapowiedziała protest związany z ograniczaniem fizycznych wydań gier.
Sony przypomina warunki korzystania z cyfrowych produktów
Do części użytkowników PlayStation trafił e-mail dotyczący zaakceptowanych warunków korzystania z usług Sony. Z dostępnych informacji wynika, że wiadomość nie wprowadza nowych zasad, lecz przypomina o regułach obowiązujących w ramach konta PlayStation.
Największe zainteresowanie wzbudził fragment odnoszący się do cyfrowych produktów. Sony wskazuje w nim, że użytkownik otrzymuje osobistą licencję na korzystanie z takich treści do celów prywatnych. Firma podkreśla również, że licencja zasadniczo nie może być przenoszona, chyba że pozwalają na to lokalne przepisy.
W praktyce oznacza to, że nabywca cyfrowej gry może korzystać z niej zgodnie z warunkami licencji, ale nie staje się właścicielem produktu w takim rozumieniu, jak przy tradycyjnym zakupie fizycznego egzemplarza.
Komunikat pojawił się przed akcją #PSBlackout
Termin wysłania wiadomości zwrócił uwagę graczy, ponieważ e-mail pojawił się na kilka dni przed zapowiadanym protestem społeczności PlayStation. Akcja funkcjonuje pod nazwą #PSBlackout.
Protest ma być reakcją na decyzję Sony dotyczącą zakończenia wydawania gier na płytach. Organizatorzy zachęcają użytkowników, aby w dniach 23-30 sierpnia odłączyli konsole od internetu lub wylogowali się z usług PlayStation Network.
Założenia protestu
- akcja ma potrwać od 23 do 30 sierpnia,
- uczestnicy mają odłączyć konsole od sieci lub wylogować się z PlayStation Network,
- protest jest związany ze sprzeciwem wobec odchodzenia od fizycznych wydań gier,
- inicjatorzy wskazują, że jest to jeden z problemów, które ich zdaniem dotyczą obecnie marki PlayStation.
Na ten moment nie wiadomo, ilu użytkowników faktycznie weźmie udział w bojkocie. Sama wiadomość Sony, choć nie zawiera nowych ustaleń, ponownie uruchomiła dyskusję o prawach graczy do cyfrowo kupowanych treści oraz o przyszłości fizycznych nośników.