Rozszerzona wersja „Avengers: Koniec gry” wywołuje spór. Chodzi o cztery minuty nowych scen
„Avengers: Koniec gry” wraca do kin w rozszerzonej wersji, która ma zawierać cztery minuty dodatkowego materiału. Twórcy przekonują, że nowe sceny będą istotne dla nadchodzącego „Avengers: Doomsday”, jednak wśród fanów Marvela nie brakuje głosów sceptycyzmu.
Powrót filmu przed premierą „Avengers: Doomsday”
Marvel przygotowuje kinowy powrót widowiska „Avengers: Koniec gry” w specjalnej wersji rozszerzonej. Za granicą wydanie promowane jest z podtytułem „Encore”. Produkcja ma ponownie przypomnieć widzom finał Sagi Nieskończoności, a jednocześnie poprzedzić premierę kolejnej części serii, czyli „Avengers: Doomsday”.
Według informacji podanych przez źródło bilety na seanse trafiły już do przedsprzedaży. W Polsce można je kupić m.in. w sieci Cinema City na pokazy IMAX oraz w salach z certyfikatem Infinity Vision. Zainteresowanie ma być duże, a znalezienie atrakcyjnych miejsc na niektóre seanse jest coraz trudniejsze.
Cztery minuty, które mają mieć znaczenie dla MCU
Największe emocje budzi informacja, że rozszerzona edycja filmu otrzyma jedynie cztery minuty nowych scen. Podczas panelu na San Diego Comic-Conie Joe i Anthony Russo przekonywali, że dodany materiał będzie ważny dla zrozumienia przyszłej historii w Marvel Cinematic Universe.
Twórcy nie ujawnili jednak, co dokładnie znalazło się w nowych fragmentach. Wśród fanów pojawiają się przypuszczenia, że mogą one nawiązywać do wydarzeń z „Avengers: Doomsday” albo do losów Steve’a Rogersa po finale „Końca gry”, w tym do zwracania Kamieni Nieskończoności.
Fani krytykują strategię Marvela
Zapowiedź wzbudziła mieszane reakcje. Część odbiorców zarzuca studiu, że wykorzystuje zainteresowanie marką do ponownej sprzedaży filmu, oferując przy tym bardzo krótki dodatkowy materiał. W komentarzach pojawia się porównanie do płatnych dodatków i mikrotransakcji znanych z gier wideo.
Najczęstsze zarzuty widzów
- Wysoka cena za niewielki dodatek: krytycy wskazują, że cztery minuty nowych scen to zbyt mało, by uzasadniać ponowny zakup biletu.
- Obawa przed szybkim wyciekiem: część fanów zakłada, że streszczenia lub nagrania nowych fragmentów szybko pojawią się w mediach społecznościowych.
- Podejrzenia o zabieg marketingowy: widzowie sugerują, że „Avengers: Doomsday” i tak będzie musiał być zrozumiały dla osób, które nie obejrzą rozszerzonego „Końca gry”.
Nowa kolorystyka również podzieliła widzów
Dyskusję wywołały nie tylko dodatkowe sceny. Zwiastun „Avengers: Koniec gry – Wersji Rozszerzonej” pokazał także zmienioną korekcję barwną. Część odbiorców pozytywnie ocenia odświeżony obraz, zwracając uwagę na większą czytelność i mniej przygaszoną paletę kolorów.
Inni widzowie krytykują tę decyzję, uznając, że nowa wersja zbyt mocno odbiega od oryginalnej estetyki filmu. W mediach społecznościowych pojawiły się zarówno pochwały, jak i bardzo ostre komentarze wobec zmienionego wyglądu produkcji.
Daty premier
Premiera „Avengers: Koniec gry – Wersja Rozszerzona” została zaplanowana na 25 września. Z kolei „Avengers: Doomsday” ma trafić do kin 16 grudnia. To właśnie z tym drugim tytułem Marvel łączy znaczenie dodatkowych scen w ponownie wydanym „Końcu gry”.