Nick Shih z ASRock zaprzecza doniesieniom o udziale w przemycie serwerów z układami NVIDIA
Nick Shih, lider zespołu wydajnościowego ASRock i znany overclocker, został wymieniony w tajwańskich doniesieniach medialnych dotyczących śledztwa w sprawie przemytu serwerów Supermicro z układami NVIDIA do Chin. Shih oświadczył, że nie ma żadnego związku z tą sprawą i zaapelował o zaprzestanie rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji.
Śledztwo dotyczące serwerów Supermicro
Według informacji podawanych przez tajwańskie media, Prokuratura Okręgowa w Keelung prowadziła dwie serie działań śledczych dotyczących prób przemytu serwerów Supermicro wyposażonych w najnowsze układy NVIDIA Blackwell. Sprawa ma być powiązana z wcześniejszymi doniesieniami o rzekomej sprzedaży do Chin chipów NVIDIA o wartości 2,5 mld dolarów za pośrednictwem m.in. Tajlandii, Singapuru oraz innych państw regionu.
Z przekazów medialnych wynika, że zatrzymano dotąd sześciu podejrzanych, w tym menedżera biznesowego Supermicro oraz osoby z kadry kierowniczej. Śledczy mieli ustalić, że domniemana sieć była bardziej rozbudowana, niż początkowo zakładano, i obejmowała powiązania w Stanach Zjednoczonych, Chinach oraz na Tajwanie.
Doniesienia o strukturze domniemanej sieci
Media opisywały również osobę określaną jako niezidentyfikowana kobieta finansująca działania grupy, która miała mieć powiązania z chińskim wojskiem. Według tych relacji miała ona odpowiadać za finansowanie i organizację procederu.
W doniesieniach wskazywano, że osoby działające na Tajwanie miały pełnić rolę pośredników, łącząc właścicieli firm ze Stanów Zjednoczonych z Supermicro w celu składania zamówień. Następnie dostawy miały być obsługiwane przez zewnętrzną firmę telekomunikacyjną, a sprzęt miał być ponownie oznaczany przed wysyłką do Chin. Według źródłowych informacji, w ciągu trzech lat domniemana sieć miała wygenerować dziesiątki miliardów dolarów tajwańskich.
Nick Shih zaprzecza udziałowi w sprawie
Wśród osób wymienionych w części tajwańskich materiałów medialnych pojawił się Nick Shih, od lat związany z ASRock jako Performance Team Leader. Shih wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że nie ma żadnego związku z opisywaną sprawą.
Najważniejsze punkty oświadczenia
- Brak powiązań: Shih podkreślił, że nie uczestniczył w sprawie dotyczącej przemytu i nie miał z nią bezpośredniego związku.
- Etap śledztwa: zaznaczył, że postępowanie nadal trwa, a część mediów miała powiązać jego dane osobowe i zawodowe z tematem bez przedstawienia konkretnych dowodów.
- Apel o ostrożność: zwrócił się do internautów, platform społecznościowych i mediów o niepowielanie niezweryfikowanych informacji do czasu zakończenia działań wymiaru sprawiedliwości.
- Ochrona reputacji: zapowiedział dalszą współpracę z organami ścigania oraz zastrzegł możliwość podjęcia kroków cywilnych i karnych w celu obrony swojego dobrego imienia.
Shih wskazał, że publikacje łączące go ze sprawą wywołały poważne skutki dla jego życia prywatnego, reputacji zawodowej oraz rodziny. Podkreślił również, że wierzy w obiektywizm organów ścigania i mediów.
Sprawa pozostaje w toku
Na obecnym etapie kluczowe ustalenia dotyczące domniemanego przemytu pozostają przedmiotem śledztwa. W przypadku Nicka Shiha dostępne informacje obejmują przede wszystkim jego publiczne zaprzeczenie oraz apel o nierozpowszechnianie niepotwierdzonych oskarżeń.