Dla dzieci

GTA Online miało szybko upaść. Były pracownik Rockstara ujawnia kulisy startu trybu

GTA Online jest dziś postrzegane jako ogromny sukces Rockstara, jednak jego początki miały wyglądać zupełnie inaczej. Były pracownik studia, Matt Freedman, opowiedział w rozmowie z serwisem Eldorago.gg, że przed premierą trybu sieciowego do GTA 5 w 2013 roku w firmie panowały poważne obawy dotyczące jego przyszłości.

Rockstar nie był pewny GTA Online

Według Freedmana problemem miała być przede wszystkim niewielka ilość zawartości przygotowanej na start. Jak relacjonował, osoby odpowiedzialne za testy jakości sygnalizowały, że materiału do gry online wystarcza jedynie na kilka godzin zabawy. W zespole miało to budzić przekonanie, że projekt może bardzo szybko stracić zainteresowanie graczy.

Mimo tych obaw Rockstar zdecydował się udostępnić tryb wieloosobowy do GTA 5 i obserwować reakcję społeczności. Po premierze studio zaczęło intensywnie rozwijać produkcję, dodając kolejne elementy i aktualizacje. To właśnie ten kierunek, według byłego pracownika, pozwolił GTA Online przerodzić się w długofalowy fenomen.

Od niepewnego startu do wieloletniego sukcesu

GTA Online zadebiutowało w 2013 roku, a mimo upływu lat nadal otrzymuje nowe treści. Produkcja pozostaje aktywnie wspierana przez Rockstara, który regularnie rozbudowuje ją o kolejne aktywności. Niedawno do gry trafiła między innymi misja związana z napadem na galerię sztuki.

Najważniejsze informacje

  • Matt Freedman, były pracownik Rockstara, opowiedział o obawach związanych ze startem GTA Online.
  • Przed premierą w 2013 roku w studiu miało panować przekonanie, że tryb może szybko ponieść porażkę.
  • Powodem niepewności była ograniczona liczba aktywności dostępnych na początku.
  • Po premierze Rockstar zaczął szybko rozwijać GTA Online, dodając nową zawartość.
  • Gra, mimo 13 lat od debiutu, nadal jest aktualizowana.

Temat powraca w czasie, gdy uwaga branży skupia się na GTA 6. Nadchodząca odsłona serii budzi ogromne zainteresowanie, ale historia GTA Online pokazuje, że nawet projekty, w które początkowo nie wszyscy wierzyli, mogą stać się jednym z największych sukcesów studia.

Dodaj komentarz