Dla dzieci

Electronic Arts może rozważyć sprzedaż uśpionych marek. Były menedżer wskazuje na możliwe zmiany

Electronic Arts może stanąć przed decyzjami dotyczącymi przyszłości części swojego katalogu marek. Emmanuel Rosier, były menedżer EA, a obecnie dyrektor ds. analiz rynkowych w Newzoo, zasugerował, że nowe władze spółki mogą zainteresować się niewykorzystywanymi od lat seriami.

Uśpione marki EA pod lupą

Rosier zwrócił uwagę, że Electronic Arts posiada rozbudowane portfolio własności intelektualnych, które od długiego czasu nie są rozwijane. Wśród przykładów wymienił między innymi serie Ultima oraz Wing Commander.

Zdaniem byłego pracownika EA dalsze utrzymywanie takich marek bez planów na nowe projekty może być dla firmy mało uzasadnione biznesowo. W jego ocenie spółka mogłaby sprzedać wybrane IP albo powierzyć je zewnętrznym deweloperom, którzy podjęliby próbę ich odświeżenia.

Kontekst przejęcia i możliwych oszczędności

Spekulacje pojawiają się w czasie, gdy przyszłość Electronic Arts jest szeroko komentowana w związku z przejęciem firmy przez konsorcjum kierowane przez saudyjski Public Investment Fund. Transakcja ma być warta 55 miliardów dolarów.

W mediach pojawiają się również doniesienia o potencjalnych działaniach oszczędnościowych oraz możliwych zwolnieniach. W takim otoczeniu sprzedaż niewykorzystywanych marek mogłaby zostać potraktowana jako jeden ze sposobów na pozyskanie dodatkowych środków.

Serie, które od lat pozostają poza głównym nurtem

Lista marek należących do EA, które nie doczekały się w ostatnich latach nowych odsłon, jest dłuższa niż tylko Ultima i Wing Commander. Wśród często wskazywanych tytułów znajdują się:

  • Burnout
  • Dungeon Keeper
  • Populous
  • SSX
  • Spore
  • SimCity

Na ten moment są to wyłącznie opinie byłego menedżera oraz spekulacje dotyczące możliwego kierunku działań spółki. Electronic Arts nie odniosło się do tych informacji.

Nie zmienia to faktu, że zmiany właścicielskie mogą skłonić firmę do przeglądu posiadanych zasobów. Dla wielu klasycznych marek EA może to oznaczać zarówno szansę na powrót, jak i ryzyko sprzedaży poza dotychczasowe struktury wydawcy.

Dodaj komentarz