Dla dzieci

Brytyjski sklep z kartami Pokémon odpiera zarzuty o specjalne traktowanie celebrytów

Lead: Brytyjski sklep Geek Retreat Chelmsford wydał oświadczenie po fali krytyki związanej ze sprzedażą rocznicowego zestawu kart Pokémon. Klienci zarzucali placówce niejasne zasady obsługi kolejki oraz uprzywilejowanie znanej pary telewizyjnej, jednak sklep stanowczo odrzuca te oskarżenia.

Kontrowersje po premierze kart Pokémon

Geek Retreat Chelmsford, sklep z grami i przedmiotami kolekcjonerskimi działający w południowej Anglii, był jednym z punktów, które zorganizowały specjalne otwarcie z okazji premiery zestawu kart Pokémon przygotowanego na 30-lecie marki. Wydarzenie przyciągnęło wielu fanów, a część klientów czekała na możliwość zakupu przez kilka godzin.

Wśród osób obecnych na miejscu znaleźli się Stacey Solomon i Joe Swash, para znana z brytyjskich programów telewizyjnych, w tym między innymi The X Factor, Dancing on Ice oraz I’m a Celebrity… Get Me Out of Here!. Po zakończeniu sprzedaży w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania i wpisy sugerujące chaos przed sklepem oraz szybkie wyczerpanie zapasów.

Klienci zarzucają złamanie zasad kolejki

Część uczestników wydarzenia twierdziła w serwisach X/Twitter i Facebook, że personel wcześniej prosił klientów, aby nie ustawiali się w kolejce ani nie parkowali bezpośrednio przed sklepem zbyt wcześnie. Według relacji miało to ograniczyć działania osób skupujących produkty w celu odsprzedaży.

Autorzy negatywnych komentarzy zarzucali, że zasady te nie zostały zastosowane wobec Stacey Solomon i Joe Swasha. Wpisy klientów sugerowały również, że para wraz z rodziną mogła nabyć znaczną część dostępnego towaru. Sklep nie potwierdził tych relacji.

Oświadczenie Geek Retreat Chelmsford

W odpowiedzi na krytykę Geek Retreat Chelmsford opublikował stanowisko, w którym podkreślił, że nie przyznawał żadnych przywilejów znanym osobom. Sklep poinformował, że o obecności rozpoznawalnych klientów dowiedział się dopiero wtedy, gdy zobaczył ich przed lokalem.

Według sklepu celebryci nie zostali wpuszczeni wcześniej, nie otrzymali dodatkowego asortymentu i obowiązywał ich taki sam limit jak pozostałych kupujących: po jednej sztuce każdego produktu na osobę. Placówka przekazała również, że osoby te miały znajdować się jako drugie w kolejce w momencie otwarcia.

Sklep apeluje o zaprzestanie ataków na pracowników

W oświadczeniu zwrócono uwagę, że popyt znacznie przewyższał dostępne zapasy, dlatego część klientów musiała odejść bez zakupów. Geek Retreat Chelmsford zaznaczył jednak, że rozczarowanie nie powinno przeradzać się w agresję wobec personelu.

  • Sklep zaprzeczył, że ktokolwiek został obsłużony poza kolejnością.
  • Placówka utrzymuje, że limit zakupowy był taki sam dla wszystkich.
  • Pracownicy mieli nie wiedzieć wcześniej, że w wydarzeniu wezmą udział znane osoby.
  • Geek Retreat Chelmsford przyznał, że zapasów nie wystarczyło dla wszystkich zainteresowanych.

Negatywne recenzje nadal się pojawiają

Mimo wyjaśnień sklep nadal mierzy się z krytyką w recenzjach i komentarzach. Część klientów opisuje wydarzenie jako źle zorganizowane i zarzuca obsłudze niespójne egzekwowanie wcześniej ogłoszonych zasad. Geek Retreat Chelmsford poinformował także, że niektórzy stali klienci mieli możliwość wcześniejszego zamówienia części produktów.

Sklep nie odniósł się szczegółowo do kwestii miejsca zaparkowania pojazdu przez znaną parę ani do łącznej liczby produktów kupionych przez nią i towarzyszące jej osoby.

Duży popyt i problem spekulacji

Premiery kart Pokémon od kilku lat regularnie wywołują duże zainteresowanie kolekcjonerów oraz osób liczących na odsprzedaż rzadkich produktów z zyskiem. Nowe zestawy często wyprzedają się bardzo szybko, a wysoka wartość wybranych kart sprawia, że produkty te pozostają celem spekulantów i złodziei.

Według wcześniejszych informacji w ostatnim roku wydrukowano około 10 miliardów kart Pokémon, jednak popyt na najbardziej pożądane wydania nadal pozostaje bardzo wysoki.

Dodaj komentarz