Dla dzieci

Phantom Blade Zero z mocnym pokazem przed premierą. Walka i oprawa robią wrażenie

Phantom Blade Zero ponownie zwraca uwagę przed premierą. Po czterech godzinach spędzonych z wersją demonstracyjną na targach Gamescom 2026 wynika, że studio S-Game stawia na dynamiczną, techniczną walkę, widowiskowych przeciwników i bardzo dopracowaną stronę wizualną.

Rozbudowany system walki i duży nacisk na ofensywę

Najważniejszym elementem pokazu była walka. Phantom Blade Zero nie opiera się wyłącznie na prostym wciskaniu kilku przycisków. Gracz musi obserwować zachowania wrogów, reagować na konkretne typy ataków, łączyć ciosy w kombinacje oraz świadomie korzystać z różnych rodzajów uzbrojenia.

Istotną rolę pełni zasób Sha-Chi, używany zarówno podczas ataku, jak i obrony. Silniejsze uderzenia oraz blokowanie zużywają pasek, a jego wyczerpanie może doprowadzić do przełamania gardy. Co ważne, zmiana broni pozwala odnowić Sha-Chi, dlatego częste przełączanie arsenału ma być jednym z kluczowych elementów starć.

Bossowie mają wymagać znajomości mechanik

W demie szczególnie wyróżniały się pojedynki z bossami. Przeciwnicy mają korzystać z wieloetapowych sekwencji i wymuszać precyzyjne wyczucie czasu. Niebieskie błyski sygnalizują ataki wymagające parowania, natomiast czerwone oznaczenia wskazują na konieczność wykonania uniku. Po wyczerpaniu Sha-Chi przeciwnika pojawia się możliwość przeprowadzenia efektownego wykończenia.

  • Broń: różne typy oręża oferują odmienne animacje i zestawy ruchów.
  • Phantom Edges: dodatkowe narzędzia walki mają urozmaicać starcia.
  • Reakcje obronne: parowanie i uniki zależą od rodzaju nadchodzącego ataku.
  • Bossowie: potyczki mają być wymagające nawet na normalnym poziomie trudności.

Nie klasyczny soulslike, choć podobieństwa są widoczne

Twórcy podkreślają, że Phantom Blade Zero nie jest typowym soulslikiem. Mimo to w grze pojawiają się elementy kojarzone z tym nurtem, takie jak wymagający przeciwnicy, punkty odpoczynku pełniące funkcję zapisu, leczenie przypisane do krzyżaka czy konieczność uczenia się schematów ataków.

Różnica ma tkwić przede wszystkim w tempie i konstrukcji starć. Produkcja S-Game stawia na agresję, szybkie wymiany ciosów oraz widowiskowe kombinacje, zamiast na powolne wyczekiwanie okazji do kontrataku. Gra zaoferuje również poziomy trudności, co pozwoli dostosować wyzwanie do umiejętności gracza.

Ważną zmianą względem wielu soulslikeów jest także to, że śmierć nie ma wiązać się z typową utratą postępów, a pokonani przeciwnicy nie odradzają się po odpoczynku. W grze znajdą się ponadto elementy RPG, w tym ulepszanie broni oraz eksploracja bocznych ścieżek w poszukiwaniu przedmiotów.

Mroczna opowieść z wuxia, technologią i chorobą w tle

Fabuła rozpoczyna się od dramatycznego wyboru. Główny bohater znajduje się blisko śmierci i może zdecydować się na mechaniczne serce, które przedłuży życie kosztem emocji, albo na zatrute serce, oznaczające śmierć po 66 dniach. W tle pojawia się tajemnicza choroba powodująca, że ludzie zapadają w sen trwający wiele dni.

Świat gry łączy inspiracje chińską fantastyką wuxia z elementami science fiction, technologią i bronią palną. Całość ma mieć mroczny, brutalny ton i jest kierowana do dojrzałego odbiorcy.

Oprawa graficzna może być jedną z najmocniejszych stron gry

Podczas prezentacji duże wrażenie zrobiła warstwa wizualna. Roślinność, oświetlenie, efekty cząsteczkowe, woda oraz animacje postaci składają się na bardzo szczegółowy świat. Wersja PC ma obsługiwać path tracing, a także technologię DLSS 4 z Multi Frame Generation.

Pozytywnie oceniono również muzykę, która łączy cięższe brzmienia z bardziej baśniowym klimatem. Zastrzeżenia dotyczyły natomiast dźwięków trafień, które według relacji z pokazu mogłyby mieć większą siłę i wyrazistość. Twórcy mieli zostać poinformowani o tej uwadze podczas targów.

Pełna wersja pokaże, czy wysoki poziom zostanie utrzymany

Czterogodzinne demo nie pozwala jeszcze ocenić całej kampanii, tempa narracji ani pełnej różnorodności bossów. Przed premierą istotna będzie także kwestia optymalizacji na komputerach osobistych. Mimo to pokaz na Gamescomie 2026 sugeruje, że Phantom Blade Zero może stać się jedną z najgłośniejszych gier akcji tego roku.

Dodaj komentarz