Don’t Nod w trudnej sytuacji. Studio planuje restrukturyzację i możliwe zwolnienia
Don’t Nod mierzy się z poważnymi problemami finansowymi i organizacyjnymi. Studio, które zdobyło rozpoznawalność dzięki pierwszemu Life is Strange, planuje restrukturyzację mającą zwiększyć szanse firmy na dalsze funkcjonowanie w kolejnych miesiącach.
Restrukturyzacja i możliwe zwolnienia
Jak informuje brytyjski Eurogamer, zarząd Don’t Nod rozważa szeroki program naprawczy obejmujący także redukcję zatrudnienia. Według tych informacji zagrożonych może być do 90 pracowników.
Sytuacja jest kontynuacją problemów sygnalizowanych już wcześniej. Francuska firma ma zmagać się z niedoborem środków, a w przypadku braku poprawy istnieje ryzyko, że nie będzie w stanie kontynuować działalności w 2027 roku.
Stanowisko studia
W oficjalnym komunikacie Don’t Nod podkreśliło, że planowane działania wynikają z trudnych warunków rynkowych oraz obecnych problemów spółki, a nie z braku zaufania do pracowników. Studio zapowiedziało również, że podczas konsultacji i negocjacji jednym z priorytetów ma być wsparcie osób, których zmiany mogą dotknąć.
Brak sukcesu na miarę Life is Strange
Pierwsze Life is Strange pozostaje najbardziej rozpoznawalną i najlepiej przyjętą produkcją w historii Don’t Nod. Kolejne odsłony tej serii powstawały już jednak w studiu Deck Nine.
W ostatnich latach żadna z gier Don’t Nod nie osiągnęła porównywalnej popularności. Banishers: Ghosts of New Eden zebrało przyzwoite recenzje, ale według dostępnych informacji sprzedaż nie spełniła oczekiwań. Z kolei premiera przygodówki Aphelion nie wywołała większego zainteresowania.
Najważniejsze informacje
- Don’t Nod przygotowuje restrukturyzację.
- Zagrożonych może być nawet 90 miejsc pracy.
- Studio wskazuje na trudną sytuację rynkową i wewnętrzne problemy firmy.
- Po Aphelion nie zapowiedziano kolejnego projektu studia.