Dla dzieci

Sony i Lionsgate przygotują aktorskiego „Naruto”. Zdjęcia mają ruszyć wiosną 2027 roku

Lead: Aktorski film na podstawie mangi i anime „Naruto” nabiera tempa. Sony Pictures i Lionsgate oficjalnie zaangażowały się w projekt, który ma trafić do produkcji wiosną 2027 roku.

Sony i Lionsgate dzielą się obowiązkami przy filmie

Lionsgate odpowie za produkcję oraz dystrybucję filmu na rynku krajowym, natomiast Sony Pictures zajmie się dystrybucją międzynarodową. W komunikacie podkreślono, że Sony jest odpowiednim partnerem dla tego tytułu ze względu na doświadczenie związane z anime i mangą, w tym powiązania z platformą Crunchyroll.

Za reżyserię odpowiada Destin Daniel Cretton, znany między innymi z filmu „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni”. Twórca podkreślił, że jako wieloletni fan „Naruto” chce zachować w ekranizacji elementy, które wyróżniają oryginał: emocje, humor, człowieczeństwo oraz widowiskową akcję.

Produkcja ma rozpocząć się wiosną 2027 roku

Projekt otrzymał zielone światło od Lionsgate i zmierza w kierunku rozpoczęcia zdjęć wiosną 2027 roku. Na ten moment nie ogłoszono jeszcze oficjalnej obsady filmu.

Co wiadomo o obsadzie?

  • Nie potwierdzono żadnych nazwisk aktorów zaangażowanych w produkcję.
  • W sierpniu pojawiły się doniesienia, że Charles Melton prowadził rozmowy w sprawie roli Kakashiego.
  • Informacje castingowe pozostają na razie nieoficjalne.

Wysokie oczekiwania wobec adaptacji

„Naruto” należy do najpopularniejszych marek wywodzących się z japońskiej mangi i anime. Aktorska adaptacja będzie więc jednym z uważnie obserwowanych projektów w Hollywood, zwłaszcza że wcześniejsze próby przenoszenia anime do kina aktorskiego spotykały się z mieszanymi lub negatywnymi reakcjami.

Wśród przykładów często przywoływana jest produkcja „Dragonball Evolution” z 2009 roku, która została źle przyjęta i przez lata uchodziła za ostrzeżenie dla podobnych przedsięwzięć. Twórcy „Naruto” zapowiadają jednak, że ich celem jest stworzenie filmu, który przemówi zarówno do fanów oryginału, jak i do nowej widowni.

Dodaj komentarz