Techland nie planuje dużych dodatków do Dying Light: The Beast
Techland nie zamierza rozwijać Dying Light: The Beast o kolejną dużą zawartość. Paweł Marchewka, założyciel i CEO studia, wskazał, że najnowsza odsłona serii powinna być postrzegana jako zamknięta i pełna gra, a dotychczasowy model wieloletniego wsparcia nie spełnił oczekiwań firmy.
Dying Light: The Beast jako kompletna produkcja
Dying Light: The Beast początkowo miało funkcjonować jako dodatek do Dying Light 2, jednak projekt ostatecznie rozrósł się do samodzielnej gry. Według Pawła Marchewki tytuł należy traktować podobnie jak pierwsze Dying Light — jako kompletną całość, a nie produkcję, która będzie przez lata regularnie rozbudowywana dużymi aktualizacjami.
Szef Techlandu przekazał, że studio nie planuje dodawania do The Beast znaczącej nowej zawartości. Nie oznacza to jednoznacznie całkowitego końca aktualizacji, ale wskazuje na zakończenie dużego wsparcia rozwojowego dla tej gry.
Pięcioletni model wsparcia pod znakiem zapytania
Marchewka odniósł się także do wcześniejszego podejścia Techlandu, które zakładało długoterminowe wspieranie wydanych tytułów. Jak stwierdził, pięcioletni model nie zadziałał tak dobrze, jak zakładano.
CEO studia podkreślił, że Techland jako deweloper AAA chce przy każdej kolejnej produkcji dostarczać mocne doświadczenia i rozwijać ambicje projektowe. Jednoczesne utrzymywanie dużego wsparcia dla starszych gier może jednak utrudniać realizację nowych projektów.
Najważniejsze powody zmiany podejścia
- Ograniczone zasoby — wieloletnie wsparcie wymaga zespołów, które mogłyby pracować nad nowymi grami.
- Wysokie oczekiwania graczy — odbiorcy liczą na częste, istotne i dopracowane aktualizacje.
- Ryzyko rozproszenia produkcji — równoległe rozwijanie starszych tytułów i tworzenie nowych może negatywnie wpływać na oba obszary.
Studio patrzy w stronę kolejnych projektów
Z wypowiedzi Marchewki wynika, że Techland koncentruje się obecnie na przyszłych produkcjach. Szef studia zaznaczył, że próba długotrwałego rozwijania wydanych już gier przy jednoczesnym prowadzeniu nowych projektów może prowadzić zarówno do problemów produkcyjnych, jak i do niezadowolenia graczy.
W kontekście wsparcia więcej uwagi ze strony twórców może jeszcze otrzymać Dying Light 2. Na szczegóły dotyczące kolejnych planów Techlandu trzeba jednak poczekać.