Dla dzieci

Trump Mobile miało paść ofiarą włamania. Grupa BYOD twierdzi, że wyciekły dane 3615 klientów

Trump Mobile znalazło się w centrum kolejnego kryzysu wizerunkowego po doniesieniach o naruszeniu bezpieczeństwa danych. Grupa hakerska BYOD twierdzi, że uzyskała i opublikowała informacje dotyczące wszystkich 3615 klientów operatora. Według opublikowanej przez nią relacji firma miała przyznać, że nie dysponuje zespołem do obsługi takiej sytuacji, a osoby odpowiedzialne za atak określić mianem terrorystów.

BYOD informuje o wycieku danych klientów

Zgodnie z komunikatem BYOD zamieszczonym w dark webie, Trump Mobile zostało poinformowane o naruszeniu bezpieczeństwa. Hakerzy twierdzą, że w odpowiedzi firma przekazała, iż nie ma zespołu, który mógłby zająć się takim incydentem.

Według tej samej grupy ujawniony zestaw danych obejmuje informacje o 3615 klientach Trump Mobile. Analiza przywoływana przez Straight Arrow wskazuje, że wśród ujawnionych danych miały znaleźć się m.in. dane osobowe i informacje telekomunikacyjne.

Jakie dane miały zostać ujawnione

  • imiona i nazwiska klientów,
  • adresy e-mail,
  • numery telefonów,
  • adresy zamieszkania,
  • szczegóły zamówień złożonych w Trump Mobile.

Na podstawie informacji przytoczonych przez Straight Arrow nie wynika, aby w ujawnionym zbiorze znajdowały się dane członków rodziny Donalda Trumpa. Nie podano jednak jednoznacznego wyjaśnienia tej kwestii.

Czym jest Trump Mobile

Trump Mobile działa jako wirtualny operator komórkowy, czyli MVNO. Oznacza to, że marka korzysta z infrastruktury większych operatorów telekomunikacyjnych, oferując własne usługi pod licencjonowaną nazwą Trump.

Poza planami komórkowymi firma promuje także smartfon T1 Phone. Według opisu urządzenie działa na Androidzie i ma m.in. ekran o przekątnej 6,8 cala, aparat główny 50 Mpix, przedni aparat 50 Mpix, baterię 5000 mAh z ładowaniem 30 W, 512 GB pamięci oraz złącze słuchawkowe 3,5 mm.

Wcześniejsze kontrowersje wokół marki

Doniesienia o wycieku wpisują się w szerszy kontekst problemów wizerunkowych Trump Mobile. Wcześniej informowano o innym incydencie dotyczącym danych pierwszych klientów, w tym osób, które wpłaciły 100 dolarów depozytu za rezerwację telefonu T1. Firma miała później wyjaśniać, że problem był związany z zewnętrznym dostawcą platformy obsługującej część jej operacji.

Kontrowersje dotyczyły również samego smartfona T1 Phone. iFixit wskazywał, że urządzenie wykazuje bardzo duże podobieństwo do HTC U24 Pro, w tym w zakresie płyty głównej i złączy wyświetlacza. Zmienił się także przekaz marketingowy dotyczący produkcji telefonu: zamiast wcześniejszych deklaracji o wytwarzaniu w USA, mowa ma być o składaniu urządzenia w Ameryce.

Na moment publikacji przytoczone informacje opierają się na twierdzeniach grupy BYOD oraz analizach cytowanych w materiale źródłowym. Nie podano potwierdzenia, że Trump Mobile publicznie odniosło się do najnowszego incydentu w osobnym komunikacie.

Dodaj komentarz