Dla dzieci

Onimusha: Way of the Sword wysoko ocenione przed premierą

Onimusha: Way of the Sword zostało ocenione na 9.0 w recenzji opublikowanej przed premierą. Produkcja CAPCOM-u ma przywracać serię po długiej przerwie, łącząc elementy znane z wcześniejszych odsłon z bardziej współczesnym podejściem do projektowania gry akcji i przygody.

Powrót serii po latach

Nowa część Onimusha ukaże się 4 września 2026 roku. Gra zmierza na PC przez Steam, PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch 2. Za produkcję i wydanie odpowiada CAPCOM.

Według recenzji studio zdołało unowocześnić założenia cyklu bez przekształcania go w kolejną grę typu soulslike. Autor tekstu podkreśla, że po ponad 30 godzinach spędzonych z tytułem najważniejszym atutem okazał się system walki, oparty na napięciu pojedynków mieczem.

Miyamoto Musashi w centrum historii

Bohaterem Onimusha: Way of the Sword jest Miyamoto Musashi, postać inspirowana historycznym roninem. Jego wygląd oparto na wizerunku legendarnego aktora Toshiro Mifune. Fabuła rozpoczyna się od podróży do Kioto i pojedynku z Seijuro Yoshioką, przywódcą znanej szkoły szermierki.

Po starciu Musashi zostaje ścigany przez zwolenników szkoły, a następnie wplątany w konflikt z demonami Genma. Kluczowym elementem opowieści jest Oni Gauntlet, który bohater otrzymuje po trafieniu do piekła. W historii pojawiają się także postacie inspirowane japońską tradycją i historią, w tym Ganryu Sasaki oraz Ono no Takamura.

Recenzja zaznacza, że sama fabuła nie jest najmocniejszą stroną gry i nabiera tempa dopiero pod koniec. Mimo to pozytywnie oceniono charakterystykę Musashiego, łączącą komediowe akcenty z determinacją wojownika dążącego do mistrzostwa.

Eksploracja Kioto i struktura rozgrywki

Rozgrywka opiera się na połączeniu liniowych etapów z bardziej otwartą mapą wschodniego Kioto. Gracze mogą eksplorować lokacje, wykonywać zadania poboczne, zbierać materiały i rozwijać umiejętności oraz wyposażenie Musashiego.

Najważniejsze elementy rozgrywki

  • Liniowe etapy zawierają proste zagadki oraz przeszkody inspirowane starszymi produkcjami CAPCOM-u.
  • Mapa Kioto stopniowo otwiera kolejne obszary wraz z postępem fabuły i odblokowywaniem nowych zdolności.
  • Zadania poboczne dostarczają informacji o japońskich wierzeniach, opowieściach ludowych i stworzeniach.
  • Rozwój postaci obejmuje ulepszanie ekwipunku, talizmanów oraz naukę nowych zdolności w drzewkach umiejętności.

Autor recenzji wskazuje, że liniowe fragmenty wypadają lepiej niż otwarte segmenty miasta. Kioto ma ograniczoną wertykalność, a aktywności poboczne koncentrują się głównie na walce i odkrywaniu prostych sekretów.

Walka jako najmocniejszy punkt gry

Najwięcej pochwał zebrał system walki. Onimusha: Way of the Sword rozwija klasyczne mechaniki serii, przede wszystkim technikę Issen, pozwalającą zadać potężny cios przy precyzyjnym wyczuciu momentu przed atakiem przeciwnika.

Musashi może korzystać także z parowania, odbijania ciosów, uników, kontrataków, potężnych uderzeń pięścią, przełamywania gardy oraz specjalnych zdolności określanych jako Oni Armaments. Według recenzji system nie jest przesadnie skomplikowany, ale wymaga świadomego doboru reakcji na ruchy przeciwników.

Szczególnie dobrze oceniono projekty wrogów i bossów. Zwykli przeciwnicy mają być zróżnicowani pod względem zachowania, a starcia z bossami wymagają opanowania defensywnych mechanik oraz korzystania z różnych metod kontrataku.

Oprawa graficzna na RE Engine

Gra działa na silniku RE Engine. Recenzja podkreśla szczegółowe modele postaci i dopracowane lokacje, choć zaznacza, że produkcja nie należy do najbardziej efektownych wizualnie tytułów stworzonych na tej technologii. Krytycznie oceniono zwłaszcza statyczne oświetlenie w części obszarów, w tym we wschodnim Kioto.

Onimusha: Way of the Sword zapowiada się jako jedna z najważniejszych prób odświeżenia klasycznej marki CAPCOM-u. Z recenzji wynika, że choć gra nie rewolucjonizuje gatunku i ma słabsze elementy fabularne oraz eksploracyjne, jej system walki może być głównym powodem wysokiej oceny.

Dodaj komentarz