Prequel „Rambo” po zdjęciach. Noah Centineo nie spotkał jeszcze Sylvestra Stallone’a
Film „John Rambo” ma przedstawić początki jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci kina akcji. Produkcja jest prequelem wydarzeń znanych z „Rambo: Pierwsza krew” z 1982 roku, a główną rolę młodego żołnierza zagra Noah Centineo.
Noah Centineo o braku spotkania ze Stallone’em
W rozmowie w podcaście „Happy, Sad, Confused” Noah Centineo przyznał, że do tej pory nie poznał osobiście Sylvestra Stallone’a. To zaskakujące, ponieważ Stallone pełni przy projekcie funkcję producenta wykonawczego, a przez ponad cztery dekady był kojarzony z rolą Johna Rambo.
Centineo wyjaśnił, że przeszkodą okazały się napięte terminarze. Przed rozpoczęciem zdjęć przebywał w Australii, następnie pracował na planie w Tajlandii, a po zakończeniu zdjęć od razu przeszedł do kolejnego projektu. Stallone w tym czasie wyjechał na wakacje z rodziną.
Aktor podkreślił jednak, że chciałby znaleźć czas na rozmowę ze Stallone’em. Spotkanie miałoby dotyczyć postaci, którą Stallone stworzył na ekranie i która stała się jednym z symboli kina akcji.
Stallone nie pojawił się na planie?
Wypowiedź Centineo wskazuje, że Sylvester Stallone nie uczestniczył bezpośrednio w pracach na planie. Zdjęcia do prequela realizowano w Tajlandii od stycznia do marca 2026 roku. Na ten moment nie wiadomo, czy Stallone będzie mocniej zaangażowany w etap postprodukcji.
Co wiadomo o filmie „John Rambo”?
- Fabuła: film pokaże młodego Johna Rambo podczas wojny w Wietnamie, przed wydarzeniami z pierwszej części serii.
- Główna rola: w młodego Rambo wciela się Noah Centineo.
- Reżyseria: za film odpowiada Jalmari Helander, twórca „Sisu”.
- Producent wykonawczy: Sylvester Stallone jest związany z projektem, choć według słów Centineo nie spotkał się jeszcze z aktorem grającym młodszą wersję bohatera.
- Premiera: „John Rambo” ma trafić wyłącznie do kin 4 czerwca 2027 roku.
Szef Lionsgate Adam Fogelson pozytywnie ocenił dotychczasowe materiały przygotowane przez Jalmariego Helandera, określając je jako wyjątkowe i lepsze, niż oczekiwał. Film ma otworzyć nowy etap w historii serii, tym razem bez Sylvestra Stallone’a w roli głównej.