Tłumaczka greki komentuje The Odyssey Christophera Nolana. Poleca seans, ale wskazuje problemy
Lead: Film The Odyssey Christophera Nolana notuje bardzo mocny start w kinach, ale jego interpretacja eposu Homera wywołała zastrzeżenia wśród tłumaczy i badaczy literatury klasycznej. Emily Wilson, której przekład z 2017 roku miał być jedną z inspiracji dla reżysera, pozytywnie ocenia samo kinowe doświadczenie, lecz wskazuje na istotne odejścia od oryginału.
Sukces filmu i dyskusja wokół adaptacji
The Odyssey osiągnęło znakomity wynik komercyjny, zarabiając 264 mln dolarów w weekend otwarcia. Produkcja zebrała także bardzo wysokie oceny krytyków, uzyskując 95 proc. w serwisie Rotten Tomatoes na wskaźniku Tomatometer.
Jeszcze przed premierą film był szeroko komentowany w internecie. Dyskusje dotyczyły m.in. obsady, projektów zbroi oraz decyzji, by bohaterowie posługiwali się współczesnym językiem i w większości mówili nowoczesnymi amerykańskimi akcentami.
Według relacji źródłowych tłumacze greki nie skupiają jednak krytyki na tych elementach. Ich zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim zmian w konstrukcji postaci i przebiegu historii.
Emily Wilson poleca seans, ale krytykuje zmiany
Emily Wilson, profesor studiów klasycznych na University of Pennsylvania i autorka przekładu Odysei z 2017 roku, rozmawiała o filmie z Associated Press. Nolan miał wskazywać jej tłumaczenie jako inspirację dla swojej wersji dzieła Homera.
Wilson podkreśliła, że rekomendowałaby widzom obejrzenie filmu w kinie. Jednocześnie zakwestionowała kilka decyzji adaptacyjnych. Wśród najważniejszych uwag wymieniła nieobecność Zeusa i Posejdona, a także niespójność antywojennego i antytchórzliwego przesłania filmu.
Najważniejsze zastrzeżenia Wilson
- brak istotnych bóstw, w tym Zeusa i Posejdona,
- ograniczenie roli Penelopy, granej przez Anne Hathaway,
- osłabienie wiarygodności relacji małżeńskiej Odyseusza i Penelopy,
- sceny z psem Argosem, które według Wilson odwołują się do współczesnej sentymentalności,
- próba zmieszczenia wielu wątków kosztem tematów kluczowych dla poematu.
Wilson stwierdziła, że Nolan próbował ująć w filmie bardzo wiele elementów, ale pominął przy tym motywy, które uważa za fundamentalne dla Odysei.
Wcześniejsze uwagi na temat obsady
To nie pierwsze komentarze Wilson dotyczące adaptacji Nolana. W rozmowie z The Telegraph mówiła wcześniej, że Matt Damon nie byłby jej pierwszym wyborem do roli Odyseusza. Zaznaczyła jednak, że jego występ w Utalentowanym panu Ripleyu dobrze pokazywał zdolność do grania postaci przebiegłej.
Wilson wskazywała, że jej idealnym kandydatem do tej roli byłby Samuel L. Jackson, ponieważ potrafi łączyć inteligencję, spryt, humor i sceniczną dominację. Potwierdziła także, że choć Nolan korzystał z jej przekładu, nie zwrócił się do niej bezpośrednio o konsultacje.
Daniel Mendelsohn także wskazuje braki
Podobne stanowisko przedstawił tłumacz Odysei Daniel Mendelsohn. W tekście opublikowanym w The New York Review pochwalił film Nolana, ale skrytykował sposób przedstawienia samego Odyseusza.
Według Mendelsohna filmowa wersja bohatera traci cechy szczególnie ważne w poemacie: spryt, humor i uwodzicielski urok. Zwrócił uwagę m.in. na zmianę sceny z Cyklopem, w której w oryginale istotną rolę odgrywa słynny podstęp z imieniem Nikt. Krytykował też ograniczenie roli Ateny, granej przez Zendayę, do kilku scen wspierających bohatera w chwilach religijnych wątpliwości.
Adaptacja doceniana, ale nie bez kontrowersji
Komentarze klasycystów pokazują, że The Odyssey Nolana może być odbierane jednocześnie jako widowiskowy film kinowy i adaptacja znacząco oddalająca się od wybranych sensów poematu Homera. Spór nie dotyczy wyłącznie szczegółów wizualnych, lecz przede wszystkim tego, jakie tematy i cechy postaci zostały zachowane, a jakie osłabione lub przekształcone.