Dla dzieci

Były projektant Bethesdy ostrzega przed pośpiechem przy The Elder Scrolls i Falloucie

Lead: Długie oczekiwanie na nowe odsłony serii The Elder Scrolls i Fallout budzi coraz więcej pytań o tempo pracy Bethesdy. Były projektant studia Bruce Nesmith przekonuje jednak, że przyspieszanie produkcji dużych RPG-ów może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Weteran Bethesdy komentuje tempo prac nad dużymi seriami

Od premiery Fallouta 4 minęła już ponad dekada, a The Elder Scrolls V: Skyrim zbliża się do 15-lecia. W tym kontekście pojawiły się doniesienia, że Microsoft miałby dążyć do szybszego rozwijania najważniejszych marek należących do Xboxa, w tym produkcji Bethesdy.

Do tej kwestii odniósł się Bruce Nesmith, były projektant Bethesdy, który pracował przy takich tytułach jak The Elder Scrolls II: Daggerfall, Oblivion, Fallout 3, Skyrim, Fallout 4, Fallout 76 oraz Starfield. W rozmowie z FRVR przypomniał zasadę często przywoływaną przy tworzeniu oprogramowania: w procesie produkcji trzeba balansować między zasobami, czasem i jakością.

Czas, budżet i jakość nie zawsze da się pogodzić

Nesmith wyjaśnił, że jeśli studio z góry określi termin premiery i wielkość zespołu, konsekwencją może być ograniczenie jakości. Jeżeli natomiast celem jest utrzymanie wysokiego poziomu wykonania oraz konkretnej daty wydania, konieczne staje się zwiększenie zasobów. Według dewelopera nie da się jednocześnie istotnie skrócić produkcji, zachować dotychczasowej jakości i uniknąć dodatkowych kosztów.

Były pracownik Bethesdy zwrócił też uwagę, że samo zwiększenie finansowania lub zatrudnienie większej liczby osób nie rozwiązuje automatycznie problemu. Współczesne gry AAA tworzą już setki specjalistów, a powiększanie zespołu oznacza również większe wyzwania organizacyjne, więcej komunikacji i trudniejszą koordynację prac.

Największym ryzykiem pozostaje jakość

Zdaniem Nesmitha skrócenie harmonogramu może prowadzić do rezygnacji z części funkcji, słabszego dopracowania gry lub większej liczby błędów. Elementy finalizowane pod koniec produkcji mogą zostać ograniczone, jeśli priorytetem stanie się dotrzymanie wcześniejszej daty premiery.

Deweloper ocenił, że choć częstsze premiery kolejnych odsłon byłyby atrakcyjne z punktu widzenia oczekujących graczy, nie oznacza to automatycznie lepszej decyzji dla serii. W jego opinii zbyt szybkie sequele mogą nie spełnić oczekiwań fanów.

The Elder Scrolls 6 pozostaje głównym projektem Bethesdy

Nesmith podkreśla, że kluczowe jest znalezienie właściwej równowagi. W przeszłości trzyletni odstęp między dużymi premierami mógł wydawać się rozsądnym rozwiązaniem, ale obecnie produkcje są znacznie bardziej złożone, dlatego trudno wskazać jeden uniwersalny model dla całej branży.

Nie wiadomo, czy Microsoft faktycznie zdecyduje się przyspieszyć prace nad największymi RPG-ami Bethesdy. Obecnie większość zespołu studia koncentruje się na The Elder Scrolls 6, które pozostaje najważniejszym projektem. Fallout 5 nadal jest odległą perspektywą i ma wejść w pełną produkcję dopiero po ukończeniu kolejnej części The Elder Scrolls.

Najważniejsze informacje

  • Bruce Nesmith ostrzega przed zbyt szybkim tempem produkcji kolejnych odsłon The Elder Scrolls i Fallouta.
  • Według dewelopera skracanie prac może odbić się na jakości, liczbie funkcji i poziomie dopracowania.
  • Większe zespoły nie gwarantują szybszego tworzenia gier, bo rośnie skala zarządzania i koordynacji.
  • The Elder Scrolls 6 pozostaje głównym projektem Bethesdy, a Fallout 5 ma rozpocząć pełną produkcję później.

Dodaj komentarz