Don’t Nod w trudnej sytuacji finansowej. Studio szuka wsparcia u inwestorów
Lead: Francuskie studio Don’t Nod, kojarzone przede wszystkim z pierwszą odsłoną Life is Strange, znalazło się w poważnych tarapatach finansowych. Z raportu wynika, że bez dodatkowego finansowania spółka może w ciągu około pięciu miesięcy utracić środki potrzebne do dalszego funkcjonowania.
Raport wskazuje na pilną potrzebę finansowania
Według informacji finansowych Don’t Nod nie dysponuje wystarczającym kapitałem, aby bez wsparcia kontynuować działalność w obecnym kształcie. Kierownictwo spółki prowadzi rozmowy z potencjalnymi partnerami biznesowymi, licząc na inwestora albo inną formę pomocy finansowej.
Jak dotąd negocjacje nie przyniosły jednak ogłoszonych rezultatów. Sytuację dodatkowo utrudnia stanowisko Tencenta, jednego z udziałowców firmy. Z raportu wynika, że spółka nie zamierza obecnie angażować się w dalsze finansowanie Don’t Nod ani jego projektów.
Po sukcesie Life is Strange trudno było o powtórkę
Don’t Nod zdobyło szeroką rozpoznawalność dzięki pierwszemu Life is Strange. Kolejne gry studia, mimo dobrego przyjęcia w części recenzji, nie osiągnęły podobnego sukcesu komercyjnego. Wśród wymienianych przykładów znajdują się Banishers: Ghosts of New Eden oraz Jusant.
Studio próbowało ponownie wykorzystać swoje doświadczenie w grach narracyjnych przy Lost Records: Bloom & Rage, ale projekt nie przyniósł przełomu, który znacząco poprawiłby sytuację firmy.
Rozważane scenariusze ratunkowe
W raporcie wskazano kilka możliwych działań, które mogłyby pomóc studiu w najbliższych miesiącach.
- Pozyskanie inwestora lub innej formy zewnętrznego finansowania.
- Przyspieszenie premiery nieujawnionej jeszcze gry planowanej na 2027 rok.
- Świadczenie usług dla innych firm jako podwykonawca.
Aphelion nie odwrócił sytuacji
Firma najwyraźniej nie zakłada, że wydany w kwietniu Aphelion rozwiąże jej problemy finansowe. Produkcja otrzymała mieszane oceny na Steamie, a w szczytowym momencie grało w nią jednocześnie 219 osób.