Blizzard pozywa twórców Project Ascension. Prywatny serwer World of Warcraft pod lupą sądu
Blizzard skierował do kalifornijskiego sądu pozew przeciwko twórcom Project Ascension, jednego z najbardziej znanych prywatnych serwerów World of Warcraft. Firma zarzuca im naruszanie praw autorskich, prowadzenie działalności opartej na cudzej własności intelektualnej oraz powodowanie strat związanych m.in. z subskrypcjami.
Blizzard ponownie uderza w prywatne serwery WoW
Spór z Project Ascension to kolejny etap walki Blizzarda z nieautoryzowanymi wersjami World of Warcraft. Wcześniej podobne działania dotknęły między innymi Turtle WoW, którego sprawa zakończyła się ugodą i zamknięciem projektu, a także Everlook, którego administratorzy wyłączyli serwery kilka miesięcy temu.
Project Ascension funkcjonuje od około dziesięciu lat. Jego wyróżnikiem jest odejście od klasycznego systemu klas postaci znanego z World of Warcraft. Zamiast przypisania bohatera do jednej klasy, gracze mogą samodzielnie łączyć umiejętności i tworzyć własne zestawy zdolności.
Na czym opiera się pozew
Według Blizzarda twórcy Project Ascension mieli zbudować dochodową działalność bazującą na World of Warcraft. Studio wskazuje, że projekt udostępniał launcher pozwalający łączyć się z prywatnymi serwerami, a także oferował sklep z przedmiotami kosmetycznymi i użytkowymi. Zgodnie z informacjami z FAQ projektu część tych przedmiotów można było również zdobywać za złoto pozyskiwane w trakcie gry.
Najważniejsze zarzuty Blizzarda
- naruszanie amerykańskich przepisów dotyczących praw autorskich,
- wykorzystywanie elementów World of Warcraft do prowadzenia komercyjnej działalności,
- odciąganie graczy od oficjalnych serwerów gry,
- tworzenie ryzyka dezorientacji co do tego, które wersje World of Warcraft są oficjalne,
- dzielenie społeczności graczy oraz negatywny wpływ na wizerunek tytułu.
Blizzard twierdzi również, że twórcy projektu mieli modyfikować pliki gry w taki sposób, aby po uruchomieniu klient łączył się z serwerami Project Ascension, a nie z infrastrukturą studia. Zdaniem firmy mogło to ograniczać potrzebę opłacania abonamentu World of Warcraft i zachęcać użytkowników do łamania umowy EULA.
Miliony graczy i wątek infrastruktury
W pozwie podkreślono, że Project Ascension przyciągnął miliony użytkowników, czym projekt miał chwalić się na własnej stronie. Blizzard wiąże to przede wszystkim z potencjalną utratą przychodów z subskrypcji oraz zakupów, które w oficjalnym ekosystemie trafiałyby do firmy.
W dokumentach pojawia się także kwestia infrastruktury sieciowej. Blizzard wskazuje na powiązania projektu z Aeza Group, firmą oferującą serwery i założoną w Rosji. Przedsiębiorstwo zostało w 2025 roku objęte amerykańskimi sankcjami w związku z zarzutami dotyczącymi wspierania cyberprzestępczości. Sankcje były częścią wspólnych działań Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Australii.
Czego domaga się Blizzard
Blizzard chce sądowego nakazu zamknięcia Project Ascension, przekazania materiałów związanych z domniemanym naruszeniem praw autorskich oraz odszkodowania. Jego wysokość nie została jeszcze określona.
Na razie twórcy Project Ascension nie przedstawili formalnej odpowiedzi na zarzuty. Nie wiadomo więc, czy sprawa będzie kontynuowana w sądzie, czy strony zdecydują się na porozumienie.